Indyjska… kuchnia, czy kosmetyczka?

W czasach współczesnych zakupienie gotowych i dokładnie przygotowanych produktów kosmetycznych jest tak łatwe, że jedyną trudnością w dotarciu do odpowiedniego produktu może być pytanie o markę. Co ciekawe mało kto czytając etykiety na opakowaniach takich kosmetyków orientuje się, że można by większość z nich przygotować w domowym zaciszu mając pewność, że to, czego używamy jest w całości naturalne. Tak jest właśnie z tradycyjnymi kosmetykami indyjskimi, które składają się przede wszystkim z. roślin, które uznajemy za przyprawy kuchenne. Sok z cytryny może chronić skórę przed zmianą jej naturalnej barwy np.

pod wpływem słońca. Do wygładzania skóry od dawna stosuje się mleko z solą, a do barwienia i pielęgnacji włosów hennę. Olejki amla i shikakai, które są składnikiem wielu odżywek do włosów mają zastosowanie przeciwłupieżowe. Zamiast używać kremu przeciwsłonecznego można użyć soku z ogórka lub wody różanej. Jako zamiennik kremu nawilżającego doskonale sprawdzi się lanolina lub olejek migdałowy.